Konflikt zbrojny ubezpieczenie

Turystyka wojenna, ubezpieczenie na wyjazd do kraju zaangażowanego militarnie w konflikt zbrojny.

Turystyka to jedna z najprężniej rozwijających się gałęzi gospodarki światowej.

Dochody z jej tytułu to często znaczący punkt w budżecie wielu krajów. Gdy w danym państwie toczy się jakikolwiek konflikt zbrojny, jest to tragedia nie tylko pod względem humanitarnym, ale także ekonomicznym. Znajdują się jednak ludzie, którzy pomimo zagrożeń, decydują się na wyjazd do kraju zaangażowanego w działania wojenne.

Podróżowanie na krawędzi

Wiele osób decydując się na wakacyjny wyjazd, chce po prostu doświadczyć przyjemnej pogody, ładnych widoków czy interesujących zabytków. Nie są to jednak priorytety przy wyborach dokonywanych przez wszystkich turystów. Niektórzy pragną zobaczyć prawdziwe życie i nieraz bardzo dramatyczne sytuacje, jakim poddawani są uczestnicy wielu konfliktów zbrojnych. W Turcji, Syrii, na Ukrainie, niektórych częściach Rosji i Afryki działania militarne toczą się również obecnie. Oczywiście, liczba turystów w tych miejscach zmniejszyła się drastycznie. Jednak nie wszyscy podróżnicy rezygnują ze swoich planów. Wiele osób chce skonfrontować swoje wyobrażenie o konflikcie, doniesienia medialne z rzeczywistością. Niektóre osoby kierują się również chęcią pomocy na miejscu, ale nie w formie zorganizowanej. Zawsze jest to również odrobina ciekawości oraz chęci przeżycia niebezpiecznej, ale zapadającej na długo w pamięci, przygody.

Ubezpieczenie o zagrożenia wojną

Wybierając się do rejonu konfliktu zbrojnego przede wszystkim należy zdać sobie sprawę z niebezpieczeństw. Wojna ma mało wspólnego z jej romantycznym mitem heroicznej walki. Obcokrajowcy nie są jakoś specjalnie traktowani przez strony w nie zaangażowane. Utrudniony jest chociażby dostęp do służby zdrowia. Zwłaszcza tam, gdzie mamy do czynienia z jakimkolwiek ekstremizmem, należy dobrze się zastanowić, czy takie ryzyko chcemy podjąć. Jeżeli przeanalizowaliśmy wszystkie za i przeciw, i nadal jesteśmy nastawieni na wyjazd w niestabilne rejony świata, oprócz odpowiedniego ekwipunku, pomyślmy przede wszystkim o dobrym ubezpieczeniu, które nam i naszej rodzinie zapewni odpowiednią ochronę.

Ubezpieczenia wojenne

Większość podstawowych polis turystycznych, stosuje pasywny udział w konfliktach zbrojnych i aktach terroryzmu, jako podstawowe wykluczenie. To znaczy, kiedy staniemy się ofiarą takiego zdarzenia, odszkodowania nie dostaniemy ani my, ani nasi najbliżsi. Dobrym przykładem jest tragiczna śmierć pasażerów Malaysia Airlines, samolotu który w drodze do Kuala Lumpur został zestrzelony nad terytorium Ukrainy. Ponieważ do tego zdarzenia doszło w wyniku prowadzonych tam działań wojennych, rodziny ofiar nie otrzymały pieniędzy z wcześniej wykupionych polis turystycznych. Dlatego jadąc w niebezpieczne rejony świata, lepiej poszukać ubezpieczenia skrojonego na miarę.

Wiele firm oferuje poszerzenie zakresu objętego polisą turystyczną do pasywnego udziału w konflikcie zbrojnym lub akcie terroryzmu. Na przykład Generali. Warto jednak zapoznać się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia, by sprawdzić na jakich zasadach objęci jesteśmy taką ochroną. Może bowiem zdarzyć, że tak jak w przypadku Signal Iduna i TU Europa, ubezpieczenie działa tylko, jeżeli działania militarne zaskoczą nas już w trakcie odbywania podróży i to tylko przez kilka dni. Jest to tak zwana klauza nieoczekiwanej wojny lub aktów terroru. Odpada więc możliwość dobrowolnego udania się do rejonu zapalnego. Wymienione ubezpieczenie nie zadziała także w przypadku niektórych krajów, o szczególnym stopniu zagrożenia, takich jak: Afganistan, Arabia Saudyjska, Bangladesz, Gruzja, Irak, Jordania, Kolumbia, Pakistan, Rwanda czy Syria.

Tocząca się wojna

Istnieją również ubezpieczenia, które dzięki tak zwanej zwyżce, chronią turystów dobrowolnie udających się w rejony mniej bezpieczne. Tutaj wykluczeniem jest aktywne uczestnictwo, na przykład w zamieszkach oraz ignorowanie lokalnych zarządzeń władz, dotyczących chociażby obowiązującej godziny policyjnej. Jeżeli zostaniemy całkowicie przypadkowymi ofiarami działań, pieniądze wynikające z odszkodowania zostaną wypłacone. Przed wyjazdem koniecznie skontaktujmy się ze swoim agentem ubezpieczeniowym, by upewnić się, że ochrona nas obejmie także w tym konkretnym regionie do którego zmierzamy. Na przykład w czasie apogeum konfliktu na Krymie, polskie polisy turystyczne nie działały.

Pożar, atak terrorystyczny

Nie jest więc tak, że firmy ubezpieczeniowe nie mają oferty dostosowanej do potrzeb turystów udających się w rejon konfliktu zbrojnego. Tym bardziej, że takowych na świecie toczy się jednocześnie bardzo wiele i często niespodziewanie pojawiają się nowe, groźne sytuacje.

Kraj może podnieść się nawet po wieloletnich działaniach wojennych na swoim terenie. Świetnym przykładem jest Chorwacja, która pomimo traumatycznych przeżyć, odbudowuje swoją pozycję w Europie. Dzieje się tak głównie dzięki turystyce. Jeżeli nie chcemy rezygnować z wyjazdu do jakiegoś państwa, pomimo konfliktu zbrojnego, zawsze odpowiednio się ubezpieczmy, co zwiększy bezpieczeństwo zarówno nasze, jak i naszych najbliższych.

Udostępnij na